Skip to content


Oszustwo w Kodeksie karnym

Jedną z bardziej skomplikowanych kwestii regulowanych przez Kodeks karny jest niewątpliwie oszustwo zdefiniowane w art. 286 Kodeksu karnego. W znaczeniu potocznym oszustwo to oczywiście wszelki przejaw nieuczciwości. Oszustwo w prawie karnym dodatkowo pociąga za sobą sankcje w postaci kary lub środków karnych. Sankcje te z założenia stanowią dolegliwość dla sprawcy, zaś niektóre z nich mają na celu zadośćuczynić pokrzywdzonemu.

Pojęcie oszustwa stanowi przedmiot wnikliwych analiz, ponieważ jest relatywnie szerokie. Wraz z rozwojem technologicznym i zaawansowaniem cywilizacyjnym, oszustwo może przybierać coraz to nową postać.

Spośród prawnie wyodrębnianych typów oszustw można wskazać: oszustwo ubezpieczeniowe, skarbowe, kredytowe oraz komputerowe. Niezależnie od typu, oszustwo zawsze jest przestępstwem umyślnym, skierowanym przeciwko mieniu.

Z oszustwem komputerowym mamy do czynienia wówczas, gdy czyimś celem jest korzyść majątkowa bądź pragnienie wyrządzenia komuś szkody a sprawca, jako nieupoważniona osoba, przetwarza, gromadzi, przekazuje, zmienia, usuwa lub wprowadza dane informatyczne. Karą za takie zachowanie jest pozbawienie wolności do lat pięciu – chyba, że zaistniał wypadek mniejszej wagi – wtedy sprawca może zostać skazany na karę pozbawienia wolności do roku.

Oszustwo kredytowe ma miejsce, kiedy osoba poświadczy nieprawdę przed instytucją, u której stara się o finansowe wsparcie. Chodzi tutaj zwłaszcza o posłużenie się podrobionym podpisem bądź dokumentem przed bankiem lub inną jednostką organizacyjną prowadzącą podobną działalność gospodarczą. Celem poświadczającego w ten sposób nieprawdę jest uzyskanie kredytu. W oszustwie dotacyjnym celem byłaby dotacja, w oszustwie subwencyjnym – subwencja, w oszustwie związanym z uzyskaniem zamówienia publicznego – zamówienie publiczne itd. Maksymalny wyrok za ten występek to 5 lat pozbawienia wolności. Kary można uniknąć poprzez czynny żal, który polega na zapobieżeniu popełnieniu przestępstwa lub rezygnację. Zapobieżenie jednoznaczne jest co prawda z przyjęciem środków zdobytych poprzez dokonanie czynu zabronionego, ale oznacza też świadome niewykorzystanie tych środków. Rezygnacja to natomiast dobrowolne odstąpienie od dotacji czy zamówienia jeszcze zanim środki finansowe trafiłyby do poświadczającego nieprawdę.

W oszustwie kredytowym wystarczy złożenie zaledwie jednego fałszywego dokumentu i już dochodzi do przestępstwa. Podobnie jest z fałszywym poręczeniem.

Oszustwo skarbowe prowadzi do zaniżenia daniny należnej Skarbowi Państwa. by ukryć swoje rzeczywiste przychody, przedsiębiorcy czasami zaniżają je i – w rezultacie – płacą mniejsze podatki. Trudno stwierdzić, na jak dużą skalę stosowane jest oszustwo skarbowe, lecz szacuje się, iż wciąż jest to skala olbrzymia. Media wręcz lubują się w opisywaniu sławnych osób, które miały bądź mają problemy z urzędem z racji niepłacenia podatków. Niegdyś donosiły nawet, iż ze „skarbówką” poważne kłopoty miał niemiecki tenisista Boris Becker. Z tego tytułu Boris Becker, legenda tenisa, do dziś uchodzi dla jednych za postać kontrowersyjną, dla drugich – za odważną, dla jeszcze innych – za niepodporządkowaną. Tak czy siak, oszustwo skarbowe jest sankcjonowane karnie, a więc warto uważać. Nawet na sprzedaż rzeczy na Allegro trzeba mieć niestety fakturę.

Oszustwo ubezpieczeniowe to spowodowanie wypadku w celu uzyskania odszkodowania z tytułu ubezpieczenia. Świetnie ukazuje to jeden z filmów z Chevy Chasem – głównemu bohaterowi komedii nie opłacało się złomować swojego zrujnowanego samochodu, dlatego podjął się próby zrzucenia go ze skarpy, po czym przed ubezpieczycielem ogłosił, iż samochód zaginął. W takiej sytuacji mógł bowiem liczyć na odszkodowanie. Odszkodowania koniec końców nie dostał, ale załóżmy hipotetycznie, że mamy do czynienia z kimś, kto je otrzymał. Taka osoba dopuściła się dwóch przestępstw: oszustwa oraz oszustwa ubezpieczeniowego. Sfingowane zdarzenie to bowiem oszustwo ubezpieczeniowe, a wykorzystanie owoców tego zdarzenia to po prostu zwykłe oszustwo. Tzw. „pomijalny zbieg przestępstw” powoduje jednak, że przestępca odpowie za jeden występek. Jeśli sfingowalibyśmy zdarzenie konieczne do uzyskania pieniędzy od ubezpieczyciela, a następnie odmówili przyjęcia ubezpieczenia – sąd nas uniewinni, dlatego że ma wówczas miejsce „czynny żal”.

Za oszustwo co do zasady grozi od 6 miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Oszustwo nie jest zbrodnią, lecz występkiem. Poszczególne typy oszustwa regulują kolejne – po artykule 286 – artykuły Kodeksu karnego.

Posted in Uncategorized.

Tagged with , , , .


Oszustwo w sklepie

Oszustwo jest przestępstwem opisanym w art. 286 Kodeksu Karnego. Tekst przepisu brzmi następująco:

§ 1 Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.”

Należy podkreślić, że dla bytu tego przestępstwa nie jest istotna wysokość szkody majątkowej. Tak więc z przestępstwem oszustwa mamy do czynienia także, jeżeli ktoś oszuka inną osobę np. na kwotę 50 zł. W przypadku niewielkiej wysokości szkody czyn może zostać zakwalifikowany jako przypadek mniejszej wagi (art. 286 § 3 k.k.) co może mieć wpływ na wymiar kary.

Czy łatwo paść ofiarą oszustwa? Raczej tak. W dzisiejszych czasach nawet przy zachowaniu zdrowego rozsądku łatwo jest się dać nabrać. Bardzo często przestępstwo oszustwa jest dokonywane w sklepach. Można powiedzieć, że metody na dokonywanie oszustw są coraz bardziej nowoczesne. Dzisiejsi oszuści działają w sposób bardzo precyzyjny wykorzystując bardzo często nieznajomość danej dziedziny wśród potencjalnych ofiar.

Ostatnimi czasy było dość głośno na temat przestępstw związanych z doładowaniem telefonów komórkowych. Miejscem popełniania przestępstwa są terminale drukujące takie kody. Sprawca wiedząc, że w danym dniu pracuje ten sam sprzedawca, co ubiegłego dnia, odwiedza sklep przedstawiając się jako przedstawiciel danej sieci komórkowej. Swoją obecność tłumaczy wielkimi stratami, które zostały spowodowane dzień wcześniej przez sprzedawcę. Przedstawiciel oznajmia, że strata jest rzędu kilka tysięcy złotych, za które sprzedawca ponosi odpowiedzialność. Jako korzystne wyjście z sytuacji oferuje zachowanie się zgodne z procedurą, która polega na tym, że sprzedawca musi wydrukować kod doładowujący np. w wysokości 100 zł, a następnie podać numery przedstawicielowi. W celu sprawdzenia prawidłowości działania danego terminala, należy nawet parę razy powtórzyć takie działanie. Sprzedawca nie zdając sobie sprawy z sytuacji, staje się ofiarą oszustwa i tym samym umożliwia sprawcy nielegalny handel kodami. Takie przestępstwo jest bardzo ciężko wykryć. Najwięcej strat ponosi sprzedawca, który przekazał wszystkie informacje.
Należy uważać także na osoby, które podają się za znajomych szefa sklepu. W tym wypadku sprawca przychodzi do sklepu, w momencie kiedy szef jest nieobecny. Sprzedawcę informuje, że jest bardzo dobrym znajomym szefa. Następnie oszust opowiada, że był właśnie umówiony z szefem sklepu, który miał dokonać mu zapłaty np. za towar, który przywiózł. Oszuści, albo mówią, że szef wie o wszystkim i upoważnił sprzedawcę do dokonania zapłaty w jego imieniu, albo dzwonią „na niby” do właściciela przy sprzedawcy i ustalają, że pracownik zapłaci za towar. W tym momencie sprzedawca daje się oszukać, szczególnie jeżeli  podczas takiej rozmowy telefonicznej padają pewne informacje dotyczące sklepu czy samego właściciela.

W tym wypadku mamy do czynienia z oszustwem. Dla bytu tego przestępstwa nie ma znaczenia fakt czy faktycznie poszkodowany poniósł stratę z powodu transakcji. Przestępstwo istnieje nawet, jeżeli sprzedawca zapłaciłby rynkową cenę za towar. Problem polega na tym, że na skutek wprowadzenia w błąd wydał on pieniądze na rzecz, której nie planował nabyć, czyli doszło do niekorzystnego, z punktu widzenia nabywcy, rozporządzenia mieniem.

Kolejnym przykładem, z jakim mogą spotkać się sprzedawcy są oszustwa bezpośrednio przy kasie. W tej sytuacji przestępcy wykorzystują zamieszanie i pośpiech. Sprzedawcy w sklepie wykonują pewne czynności odruchowo, dlatego dość łatwo jest ich oszukać. Oszust stoi w kolejce, tak jak inni klienci. Kupuje nawet drobne artykuły spożywcze. Płaci za nie pieniądze. Jednak, gdy dochodzi do wydawania reszty klient – oszust stwierdza, że wydaliśmy mu za mało. Na ten haczyk złapią się na pewno osoby, które od razu po otrzymaniu pieniędzy od klienta schowały ją do kasy. Przez takie machinalne zachowanie ciężko będzie udowodnić kasjerce, że klient zapłacił inną kwotę niż mówi. Aby nie stać się ofiarą przestępstwa popełnionego w ten sposób, należy nie chować pieniędzy, póki nie wyda się reszty dla klienta.

Jak widać, pomysłów na oszukanie sprzedawcy jest wiele. Oszuści działają w sposób bardzo przemyślany, ale wystarczy zachowanie logiki i zdrowego rozsądku, aby nie stać się ofiarą przestępstwa z art. 286 kk.

Posted in Wykładnia.

Tagged with , .