<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Oszustwo - blog prawniczy</title>
	<atom:link href="http://www.art286.pl/index.php/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.art286.pl</link>
	<description>Nieznajomość prawa szkodzi</description>
	<lastBuildDate>Wed, 25 Apr 2012 18:21:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.2</generator>
		<item>
		<title>Czym nie można się odurzyć?</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/64</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/64#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Oct 2010 19:37:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nie dla prokuratury]]></category>
		<category><![CDATA[dopalacze]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=64</guid>
		<description><![CDATA[Po zapoznaniu się z definicją stwierdzam, że Senat właśnie uchwalił ustawę, z mocy której nie można sprzedawać ani produkować niczego co może oddziaływać na organizm człowieka w sposób "odurzający".]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Myśl mnie naszła po lekturze <a title="opinia dopalacze" href="http://www.senat.gov.pl/k7/dok/opinia/2010/063/o/984.pdf" target="_blank">opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu</a> oraz wpisu na blogu <a title="dopalacze blog" href="http://olgierd.bblog.pl/wpis,legislacyjny;zamach;stanu,46114.html" target="_blank">Lege Artis</a> w sprawie ustawy zakazującej sprzedaży dopalaczy. Legislator poddaje miażdżącej krytyce projekt ustawy, co oczywiście nie przeszkodziło Senatowi aby głosować za jej przyjęciem  bez poprawek.</p>
<p>Po zapoznaniu się z definicją stwierdzam, że Senat właśnie uchwalił ustawę, z mocy której nie można sprzedawać ani produkować  niczego co może oddziaływać na organizm człowieka w sposób &#8220;odurzający&#8221;.</p>
<p>Według definicji zawartej w projekcie ustawy &#8220;dopalaczem&#8221;, który w odróżnieniu od narkotyków i innych wprost zakazanych środków odurzających zwie się środkiem zastępczym</p>
<blockquote><p>jest substancja pochodzenia naturalnego lub syntetycznego w każdym stanie fizycznym lub produkt, roślina, grzyb lub ich część, zawierające taką substancję, używane zamiast środka odurzającego lub substancji psychotropowej lub w takich samych celach jak środek odurzający lub substancja psychotropowa, których wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu nie jest regulowane na podstawie przepisów odrębnych.</p></blockquote>
<p>Ja bym napisał to prościej:</p>
<blockquote><p>środkiem zastępczym jest cokolwiek, co może być użyte w celu odurzenia się, a nie zostało dopuszczone do obrotu na podstawie przepisów odrębnych.</p></blockquote>
<p>Krócej, i wychodzi na to samo. Lepiej przy tym widać praktyczne skutki tej ustawy. Po wejściu w życie będzie można sprzedawać tylko to, co dopuści do obrotu prawodawca. Absurdalne? Ależ skąd, przecież podobnej treści regulacje już obowiązują w odniesieniu do niektórych grup produktów, np. leków.</p>
<p>Teraz wypada więc zrobić listę rzeczy, którymi w żadnych okolicznościach nie da się odurzyć. Sprzedaż lub produkcja rzeczy spoza tej listy może się skończyć nałożeniem kary pieniężnej do 1 mln złotych.</p>
<p>Pomysł miłościwie nam panujących wpisuje się w aktualnie obowiązujący nurt filozoficzny, zgodnie z którym człowieka należy traktować jak bydło czyli opiekować się nim aby w swej głupocie nie zrobił sobie krzywdy i dawał się jak najdłużej doić.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/64/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oszustwo na VAT-cie!</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/61</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/61#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 31 Jul 2010 07:48:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nie dla prokuratury]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo podatkowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=61</guid>
		<description><![CDATA[Pamiętacie kiełbasę wyborczą Tuska i jego bandy? Miało być 3 x 15. No to teraz będziemy mieli jeden raz 4,5 % podwyżki podatku VAT! Zaraz, zaraz, jakie 4,5% przecież w telewizorze powiedzieli, że będzie &#8220;tylko&#8221; 1%. I tu was mam, nie 1% a &#8220;punkt procentowy&#8221;.  Zamiast stawki 22% będzie stawka 23%. Zadanie na poziomie podstawówki: [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pamiętacie kiełbasę wyborczą Tuska i jego bandy? Miało być 3 x 15. No to teraz będziemy mieli jeden raz 4,5 % podwyżki podatku VAT!</p>
<p>Zaraz, zaraz, jakie 4,5% przecież w telewizorze powiedzieli, że będzie &#8220;tylko&#8221; 1%. I tu was mam, nie 1% a &#8220;punkt procentowy&#8221;.  Zamiast stawki 22% będzie stawka 23%. Zadanie na poziomie podstawówki: o ile procent wzrośnie podatek? Gdyby VAT miał wzrosnąć o 1% jego stawka powinna wynosić 22,22%, Obliczamy to w ten sposób, że bierzemy dotychczasową stawkę VAT (22%) mnożymy przez 1% czyli przez liczbę 0,01 i dodajemy wynik mnożenia do 22%. Wiedząc,  że stawka podatku wzrośnie do 23% łatwo policzyć, że rzeczywisty wzrost podatku wyniesie ok. 4,55%.</p>
<p>Zadziwiające, że wszystkie media łykają kłamstwa polityków bez mrugnięcia okiem, jak młode pelikany.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/61/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcącemu nie dzieje się krzywda&#8230;</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/53</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/53#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Mar 2010 14:03:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Nie dla prokuratury]]></category>
		<category><![CDATA[autocasco]]></category>
		<category><![CDATA[hdi]]></category>
		<category><![CDATA[odszkodowanie]]></category>
		<category><![CDATA[ubezpieczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=53</guid>
		<description><![CDATA[Jak długo jeszcze firmy ubezpieczeniowe będą robić z nas idiotów? Tym razem sytuacja z gatunku absurdalnych, pod hasłem: jak Towarzystwo Ubezpieczeń HDI Asekuracja wykręciło się od obowiązku zapłaty odszkodowania za skradziony samochód. Śmierć frajerom Jak podaje Rzeczpospolita, Sąd Okręgowy w Zamościu oddalił powództwo o odszkodowanie skierowane przeciwko HDI Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. Ubezpieczony żądał odszkodowania [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak długo jeszcze firmy ubezpieczeniowe będą robić z nas idiotów? Tym razem sytuacja z gatunku absurdalnych, pod hasłem: jak Towarzystwo Ubezpieczeń HDI Asekuracja wykręciło się od obowiązku zapłaty odszkodowania za skradziony samochód.</p>
<p><strong>Śmierć frajerom</strong></p>
<p>Jak podaje <a title="udowodnij, że alarm w aucie był sprawny" href="http://www.rp.pl/artykul/332008,443904_Zabraklo_dowodu_sprawnosci_alarmu_w_aucie.html">Rzeczpospolita</a>, Sąd Okręgowy w Zamościu oddalił powództwo o odszkodowanie skierowane przeciwko HDI Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. Ubezpieczony żądał odszkodowania z polisy autocasco za skradziony samochód. Odszkodowania jednak nie otrzymał, ponieważ nie przedstawił dokumentów na dowód tego, że w pojeździe był sprawny alarm.</p>
<p>Ogólne warunki ubezpieczenia nakładały na właściciela obowiązek przedstawienia dokumentów potwierdzających fakt zamontowania w pojeździe urządzeń zabezpieczających lub dowodu ich sprawności, np. karty gwarancyjnej, rachunku, czy odpowiedniego zaświadczenia. Inne dowody (np. zeznania świadków) nie są wystarczające. Alarm ponad wszelką wątpliwość był w aucie. Dla sądu nie miało to jednak znaczenia, bowiem zgodnie z umową nie liczy się sam fakt zamontowania alarmu lub immobilisera ale dokument. <strong>Jeśli właściciel podpisując umowę ubezpieczenia wyraził zgodę na takie warunki, to powinien się do nich stosować, nawet jeśli są one absurdalne.<br />
</strong></p>
<p>Właściwie trudno mieć pretensje do sądu, że wydał taki wyrok. Będąc zwolennikiem większości zasad obowiązujących w prawie  rzymskim, muszę przyznać sądowi rację: <em>Volenti non fit iniuria i Pacta sunt servanda. </em>Dorosły człowiek może podpisać dowolną umowę, a skoro podpisał, to powinien jej dotrzymać.</p>
<p>Zupełnie inaczej trzeba jednak ocenić postępowania firmy HDI Asekuracja Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. Zaproponowanie ubezpieczenia od kradzieży, które &#8220;nie działa&#8221; jest z ich strony zwykłym cwaniactwem. Powszechnie wiadomo, że większość ludzi po prostu nie czyta ogólnych warunków ubezpieczenia, poprzestając jedynie na lakonicznych informacjach udzielanych przez agenta sprzedającego polisy autocasco. Wykorzystanie tego faktu jest nieetyczne.</p>
<p>Podobne praktyki nie mogą być kwalifikowane  jako oszustwa w rozumieniu <strong>art. 286 Kodeksu karnego</strong>, jednakże przeciętny klient firmy ubezpieczeniowej czuje się (chyba słusznie) oszukany &#8211; zapłacił wysoką składkę i nie dostał odszkodowania.</p>
<p>Powstaje pytanie, jak zwalczać podobne praktyki ubezpieczycieli? Niech zrobi to rynek. Firma, która nie dba o swoją renomę, stosuje chytre wybiegi i wodzi klientów za nos, powinna zostać odpowiednio potraktowana przez klientów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/53/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy potrzebne nam apteki?</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/36</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/36#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2009 23:00:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[lakarze]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwa apteki]]></category>
		<category><![CDATA[sprzedaż leków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[Znowu będzie w temacie medycznym. Pewnie z powodu ciągle aktualnego tematu świńskiej (meksykańskiej) grypy. Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego chory po wizycie w gabinecie lekarskim musi udać się po lekarstwa do apteki? Czy nie prościej byłoby kupić lekarstwa od razu u lekarski lub przychodni zdrowia? Przecież wędrówka z domu do lekarza, od lekarza do apteki [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Znowu będzie w temacie medycznym. Pewnie z powodu ciągle aktualnego tematu świńskiej (meksykańskiej) grypy. Czy zastanawialiście się kiedyś dlaczego chory po wizycie w gabinecie lekarskim musi udać się po lekarstwa do apteki? Czy nie prościej byłoby kupić lekarstwa od razu u lekarski lub przychodni zdrowia? Przecież wędrówka z domu do lekarza, od lekarza do apteki i z apteki do domu jest prawdziwą katorgą, jeśli ktoś ma wysoką gorączkę.</p>
<p>Odkąd sięgam pamięcią procedura nie uległa zmianie. Kiedyś owszem, takie rozwiązanie było uzasadnione. Farmaceuta przygotowywał lek na podstawie recepty wystawionej przez lekarza. Apteka była więc składem odpowiednich medykamentów i jednocześnie wytwórnią lekarstw. W obecnych czasach właściwie nie wytwarza się leków w aptece. Wszystkie lekarstwa są dostarczane z hurtowni w postaci gotowej do użycia.</p>
<p>Jaki jest więc sens istnienia aptek? Lekarze może i chcieliby sprzedawać leki ale nie pozwala na to prawo, a konkretnie przepisy o zawodzie lekarza i prawo farmaceutyczne.</p>
<p>Art. 46.ustawy o Zawodzie Lekarza z 5 grudnia 1996 roku mówi:</p>
<p>1. Lekarz nie może sprzedawać środków farmaceutycznych, materiałów medycznych,          przedmiotów ortopedycznych lub środków pomocniczych.</p>
<p>Przepis ten w ewidentny sposób ogranicza wolność prowadzenia działalności gospodarczej, przy czym trudno jest doszukać w nim &#8220;ważnego interesu publicznego&#8221;, o którym mowa w art. 22 Konstytucji RP.</p>
<p>&#8220;Ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest dopuszczalne tylko w drodze ustawy i tylko ze względu na ważny interes publiczny&#8221;</p>
<p>Czy ważnym interesem publiczny jest interes farmaceutów? Pomysłodawcom tych przepisów pewnie chodziło o ograniczenie możliwych oszustw, jakie trafiałyby się ze zapewne gdyby doszło do skupienia w jednym ręku dwóch funkcji: przepisywania leku i jego sprzedaży. Mnie to nie przekonuje, ponieważ nie jestem zwolennikiem poprawiania świata gdy ceną jest znacząće utrudnienie życia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/36/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oszustwo w Kodeksie karnym</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/46</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/46#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jul 2009 22:19:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo kredytowe]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo skarbowe]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo ubezpieczeniowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=46</guid>
		<description><![CDATA[Jedną z bardziej skomplikowanych kwestii regulowanych przez Kodeks karny jest niewątpliwie oszustwo zdefiniowane w art. 286 Kodeksu karnego. W znaczeniu potocznym oszustwo to oczywiście wszelki przejaw nieuczciwości. Oszustwo w prawie karnym dodatkowo pociąga za sobą sankcje w postaci kary lub środków karnych. Sankcje te z założenia stanowią dolegliwość dla sprawcy, zaś niektóre z nich mają [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Jedną z bardziej skomplikowanych kwestii regulowanych przez Kodeks karny jest niewątpliwie oszustwo zdefiniowane w art. 286 Kodeksu karnego. W znaczeniu potocznym oszustwo to oczywiście wszelki przejaw nieuczciwości. Oszustwo w prawie karnym dodatkowo pociąga za sobą sankcje w postaci kary lub środków karnych. Sankcje te z założenia stanowią dolegliwość dla sprawcy, zaś niektóre z nich mają na celu zadośćuczynić pokrzywdzonemu.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Pojęcie oszustwa stanowi przedmiot wnikliwych analiz, ponieważ jest relatywnie szerokie. Wraz z rozwojem technologicznym i zaawansowaniem cywilizacyjnym, oszustwo może przybierać coraz to nową postać.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Spośród prawnie wyodrębnianych typów oszustw można wskazać: oszustwo ubezpieczeniowe, skarbowe, kredytowe oraz komputerowe. Niezależnie od typu, oszustwo zawsze jest przestępstwem umyślnym, skierowanym przeciwko mieniu.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Z oszustwem komputerowym mamy do czynienia wówczas, gdy czyimś celem jest korzyść majątkowa bądź pragnienie wyrządzenia komuś szkody a sprawca, jako nieupoważniona osoba, przetwarza, gromadzi, przekazuje, zmienia, usuwa lub wprowadza dane informatyczne. Karą za takie zachowanie jest pozbawienie wolności do lat pięciu &#8211; chyba, że zaistniał wypadek mniejszej wagi – wtedy sprawca może zostać skazany na karę pozbawienia wolności do roku.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Oszustwo kredytowe ma miejsce, kiedy osoba poświadczy nieprawdę przed instytucją, u której stara się o finansowe wsparcie. Chodzi tutaj zwłaszcza o posłużenie się podrobionym podpisem bądź dokumentem przed bankiem lub inną jednostką organizacyjną prowadzącą podobną działalność gospodarczą. Celem poświadczającego w ten sposób nieprawdę jest uzyskanie kredytu. W oszustwie dotacyjnym celem byłaby dotacja, w oszustwie subwencyjnym – subwencja, w oszustwie związanym z uzyskaniem zamówienia publicznego – zamówienie publiczne itd. Maksymalny wyrok za ten występek to 5 lat pozbawienia wolności. Kary można uniknąć poprzez czynny żal, który polega na zapobieżeniu popełnieniu przestępstwa lub rezygnację. Zapobieżenie jednoznaczne jest co prawda z przyjęciem środków zdobytych poprzez dokonanie czynu zabronionego, ale oznacza też świadome niewykorzystanie tych środków. Rezygnacja to natomiast dobrowolne odstąpienie od dotacji czy zamówienia jeszcze zanim środki finansowe trafiłyby do poświadczającego nieprawdę.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">W oszustwie kredytowym wystarczy złożenie zaledwie jednego fałszywego dokumentu i już dochodzi do przestępstwa. Podobnie jest z fałszywym poręczeniem.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Oszustwo skarbowe prowadzi do zaniżenia daniny należnej Skarbowi Państwa. by ukryć swoje rzeczywiste przychody, przedsiębiorcy czasami zaniżają je i – w rezultacie – płacą mniejsze podatki. Trudno stwierdzić, na jak dużą skalę stosowane jest oszustwo skarbowe, lecz szacuje się, iż wciąż jest to skala olbrzymia. Media wręcz lubują się w opisywaniu sławnych osób, które miały bądź mają problemy z urzędem z racji niepłacenia podatków. Niegdyś donosiły nawet, iż ze „skarbówką” poważne kłopoty miał niemiecki tenisista Boris Becker. Z tego tytułu Boris Becker, legenda tenisa, do dziś uchodzi dla jednych za postać kontrowersyjną, dla drugich – za odważną, dla jeszcze innych – za niepodporządkowaną. Tak czy siak, oszustwo skarbowe jest sankcjonowane karnie, a więc warto uważać. Nawet na sprzedaż rzeczy na Allegro trzeba mieć niestety fakturę.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Oszustwo ubezpieczeniowe to spowodowanie wypadku w celu uzyskania odszkodowania z tytułu ubezpieczenia. Świetnie ukazuje to jeden z filmów z Chevy Chasem – głównemu bohaterowi komedii nie opłacało się złomować swojego zrujnowanego samochodu, dlatego podjął się próby zrzucenia go ze skarpy, po czym przed ubezpieczycielem ogłosił, iż samochód zaginął. W takiej sytuacji mógł bowiem liczyć na odszkodowanie. Odszkodowania koniec końców nie dostał, ale załóżmy hipotetycznie, że mamy do czynienia z kimś, kto je otrzymał. Taka osoba dopuściła się dwóch przestępstw: oszustwa oraz oszustwa ubezpieczeniowego. Sfingowane zdarzenie to bowiem oszustwo ubezpieczeniowe, a wykorzystanie owoców tego zdarzenia to po prostu zwykłe oszustwo. Tzw. „pomijalny zbieg przestępstw” powoduje jednak, że przestępca odpowie za jeden występek. Jeśli sfingowalibyśmy zdarzenie konieczne do uzyskania pieniędzy od ubezpieczyciela, a następnie odmówili przyjęcia ubezpieczenia – sąd nas uniewinni, dlatego że ma wówczas miejsce „czynny żal”.</p>
<p style="margin-bottom: 0cm;" align="justify">Za oszustwo co do zasady grozi od 6 miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Oszustwo nie jest zbrodnią, lecz występkiem. Poszczególne typy oszustwa regulują kolejne – po artykule 286 – artykuły Kodeksu karnego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/46/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oszustwo w sklepie</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/43</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/43#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 16:17:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wykładnia]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo w sklepie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=43</guid>
		<description><![CDATA[Oszustwo jest przestępstwem opisanym w art. 286 Kodeksu Karnego. Tekst przepisu brzmi następująco: § 1 Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oszustwo jest przestępstwem opisanym w art. 286 Kodeksu Karnego. Tekst przepisu brzmi następująco:</p>
<blockquote><p>§ 1 Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.<br />
§ 2. Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.<br />
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca<br />
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.<br />
§ 4. Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.”</p></blockquote>
<p>Należy podkreślić, że dla bytu tego przestępstwa nie jest istotna wysokość szkody majątkowej. Tak więc z przestępstwem oszustwa mamy do czynienia także, jeżeli ktoś oszuka inną osobę np. na kwotę 50 zł. W przypadku niewielkiej wysokości szkody czyn może zostać zakwalifikowany jako przypadek mniejszej wagi (art. 286 § 3 k.k.) co może mieć wpływ na wymiar kary.</p>
<p>Czy łatwo paść ofiarą oszustwa? Raczej tak. W dzisiejszych czasach nawet przy zachowaniu zdrowego rozsądku łatwo jest się dać nabrać. Bardzo często przestępstwo oszustwa jest dokonywane w sklepach. Można powiedzieć, że metody na dokonywanie oszustw są coraz bardziej nowoczesne. Dzisiejsi oszuści działają w sposób bardzo precyzyjny wykorzystując bardzo często nieznajomość danej dziedziny wśród potencjalnych ofiar.</p>
<p>Ostatnimi czasy było dość głośno na temat przestępstw związanych z doładowaniem telefonów komórkowych. Miejscem popełniania przestępstwa są terminale drukujące takie kody. Sprawca wiedząc, że w danym dniu pracuje ten sam sprzedawca, co ubiegłego dnia, odwiedza sklep przedstawiając się jako przedstawiciel danej sieci komórkowej. Swoją obecność tłumaczy wielkimi stratami, które zostały spowodowane dzień wcześniej przez sprzedawcę. Przedstawiciel oznajmia, że strata jest rzędu kilka tysięcy złotych, za które sprzedawca ponosi odpowiedzialność. Jako korzystne wyjście z sytuacji oferuje zachowanie się zgodne z procedurą, która polega na tym, że sprzedawca musi wydrukować kod doładowujący np. w wysokości 100 zł, a następnie podać numery przedstawicielowi. W celu sprawdzenia prawidłowości działania danego terminala, należy nawet parę razy powtórzyć takie działanie. Sprzedawca nie zdając sobie sprawy z sytuacji, staje się ofiarą oszustwa i tym samym umożliwia sprawcy nielegalny handel kodami. Takie przestępstwo jest bardzo ciężko wykryć. Najwięcej strat ponosi sprzedawca, który przekazał wszystkie informacje.<br />
Należy uważać także na osoby, które podają się za znajomych szefa sklepu. W tym wypadku sprawca przychodzi do sklepu, w momencie kiedy szef jest nieobecny. Sprzedawcę informuje, że jest bardzo dobrym znajomym szefa. Następnie oszust opowiada, że był właśnie umówiony z szefem sklepu, który miał dokonać mu zapłaty np. za towar, który przywiózł. Oszuści, albo mówią, że szef wie o wszystkim i upoważnił sprzedawcę do dokonania zapłaty w jego imieniu, albo dzwonią „na niby” do właściciela przy sprzedawcy i ustalają, że pracownik zapłaci za towar. W tym momencie sprzedawca daje się oszukać, szczególnie jeżeli  podczas takiej rozmowy telefonicznej padają pewne informacje dotyczące sklepu czy samego właściciela.</p>
<p>W tym wypadku mamy do czynienia z oszustwem. Dla bytu tego przestępstwa nie ma znaczenia fakt czy faktycznie poszkodowany poniósł stratę z powodu transakcji. Przestępstwo istnieje nawet, jeżeli sprzedawca zapłaciłby rynkową cenę za towar. Problem polega na tym, że na skutek wprowadzenia w błąd wydał on pieniądze na rzecz, której nie planował nabyć, czyli doszło do niekorzystnego, z punktu widzenia nabywcy, rozporządzenia mieniem.</p>
<p>Kolejnym przykładem, z jakim mogą spotkać się sprzedawcy są oszustwa bezpośrednio przy kasie. W tej sytuacji przestępcy wykorzystują zamieszanie i pośpiech. Sprzedawcy w sklepie wykonują pewne czynności odruchowo, dlatego dość łatwo jest ich oszukać. Oszust stoi w kolejce, tak jak inni klienci. Kupuje nawet drobne artykuły spożywcze. Płaci za nie pieniądze. Jednak, gdy dochodzi do wydawania reszty klient – oszust stwierdza, że wydaliśmy mu za mało. Na ten haczyk złapią się na pewno osoby, które od razu po otrzymaniu pieniędzy od klienta schowały ją do kasy. Przez takie machinalne zachowanie ciężko będzie udowodnić kasjerce, że klient zapłacił inną kwotę niż mówi. Aby nie stać się ofiarą przestępstwa popełnionego w ten sposób, należy nie chować pieniędzy, póki nie wyda się reszty dla klienta.</p>
<p>Jak widać, pomysłów na oszukanie sprzedawcy jest wiele. Oszuści działają w sposób bardzo przemyślany, ale wystarczy zachowanie logiki i zdrowego rozsądku, aby nie stać się ofiarą przestępstwa z art. 286 kk.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/43/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiedza tajemna w oświeconej Europie</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/31</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/31#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Jan 2009 16:18:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[prawo farmaceutyczne]]></category>
		<category><![CDATA[reklama leków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=31</guid>
		<description><![CDATA[Czy państwo polskie dba o edukację obywateli? Być może ale na pewno nie we wszystkich dziedzinach. Istnieje pewna gałąź wiedzy, w której obowiązują szczególne regulacje. Przepisy prawa polskiego oraz dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady zabraniają informowania o sposobach leczeniach i środkach medycznych. Właściwe cała wiedza medyczna podlega swego rodzaju cenzurze prewencyjnej. Czy naprawdę istnieją takie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czy państwo polskie dba o edukację obywateli? Być może ale na pewno nie we wszystkich dziedzinach. Istnieje pewna gałąź wiedzy, w której obowiązują szczególne regulacje. Przepisy prawa polskiego oraz dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady zabraniają informowania o sposobach leczeniach i środkach medycznych. Właściwe cała wiedza medyczna podlega swego rodzaju cenzurze prewencyjnej.</p>
<p>Czy naprawdę istnieją takie przepisy? Proszę bardzo. Dyrektywa 2001/83/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 listopada 2001 r. w sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do produktów leczniczych stosowanych u ludzi w Artykule 59 ust. 2 stanowi, że:</p>
<blockquote><p>„właściwe władze mogą zadecydować, że niektóre wskazania lecznicze nie zostaną uwzględnione na ulotce, w przypadku gdyby upowszechnienie takiej informacji mogłoby być niekorzystne dla pacjenta.”</p></blockquote>
<p>Ta sama dyrektywa w Artykule 88 zakazuje reklamy adresowanej do ogółu społeczeństwa produktów leczniczych, które dostępne są jedynie na receptę lub zawierają substancje psychotropowe lub narkotyczne.</p>
<blockquote><p>„Reklamą produktów leczniczych jest dowolna forma informacji, działalności agitacyjnej lub motywowania ukierunkowanego na zachęcanie do przepisywania, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych.&#8221;</p></blockquote>
<p>Polskie przepisy ustawy Prawo farmaceutyczne definiują reklamę w podobny sposób (art. 52 ustawy). Warto zwrócić uwagę, że według definicji ustawowej</p>
<blockquote><p>„reklamą nie jest informacja dotyczących zdrowia lub chorób ludzi i zwierząt, pod warunkiem że nie odnosi się nawet pośrednio do produktów leczniczych;”</p></blockquote>
<p>Jak więc informować o sposobach leczeniach chorób, skoro nie można wspomnieć o istnieniu leku?</p>
<p>Naruszenie zakazu reklamy jest karane grzywną, co skutecznie zniechęca do podejmowania ryzyka. Wszelkie publikacje wydawane w krajach należących do Wspólnoty Europejskiej starannie pomijają informacje o najnowszych metodach leczenia.</p>
<p>Chory jest więc traktowany jak dziecko, musi polegać wyłącznie na wiedzy i rzetelności lekarza, chociaż z drugiej strony wymaga się od niego wyrażenia zgody na poddanie się zabiegowi medycznemu. Zgadzacie się być traktowani jak dzieci? Ja nie.</p>
<p>Jeszcze jedna ciekawostka. Zgodnie z Art. 54 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej</p>
<blockquote><p>1.Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.</p></blockquote>
<p>Czyżby stosowanie Konstytucji było wyłączne w stosunku do informacji medycznej? Tak naprawdę, to nie dziwi mnie ograniczanie dostępu do wiedzy o najnowszych metodach leczenia i sposobach terapii. W ten sposób władza nie dopuszcza do świadomości ludzi jak bardzo jesteśmy opóźnieni np. w stosunku do USA, jeśli chodzi o sposoby leczenia chorych.</p>
<p>Ograniczenie dostępu do informacji o najnowszych osiągnięciach medycyny jest rozwiązaniem szkodliwym, a w niektórych przypadkach bezpośrednio prowadzi do śmierci chorego. Wystarczy uświadomić sobie, że pseudomedyczne środki lecznicze, wszelkiej maści znachorzy, bioenergoterapeuci, gabinety &#8220;medycyny naturalnej&#8221; i inni hochsztaplerzy mogą bez żadnych przeszkód reklamować swoje cudowne sposoby terapii, bowiem nie podlegają ustawie Prawo farmaceutyczne.</p>
<p>Przy ograniczonym dostępie do lekarza specjalisty pacjenci pozostają w błędnym przekonaniu, że nauki medyczne nie mają niczego do zaoferowania. Zdesperowani szukają więc u różnych cudotwórców tracąc zdrowie i pieniądze. Pod pewnymi względami obecne czasy są zaiste barbarzyńskie!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/31/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Uważaj z debetem, bo zostaniesz oszustem!</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/13</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/13#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Nov 2008 21:21:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wykładnia]]></category>
		<category><![CDATA[bank]]></category>
		<category><![CDATA[karta debetowa]]></category>
		<category><![CDATA[kredyt]]></category>
		<category><![CDATA[oszustwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=13</guid>
		<description><![CDATA[Czy można mówić o wprowadzeniu w błąd systemu komputerowego obsługującego transakcje przy użyciu kart debetowych? To oczywiście pytanie retoryczne, maszyna nie może przecież działać pod wpływem błędu, definiowanego jako mylne wyobrażenie o rzeczywistym stanie rzeczy. Przestępstwo oszustwa nie może więc dojść do skutku bez udziału człowieka, którego dałoby się wprowadzić w błąd. (...)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oto historia o tym, jak łatwo można zostać oskarżonym o przestępstwo z art. 286 kk czyli o oszustwo.</p>
<p>Świeżo upieczony magister dostaje pierwszą pracę, zakłada rachunek bankowy, deklaruje miesięczne wpływy na rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy w wysokości 2500 zł. Bank po trzech miesięcach proponuje naszemu magistrowi kartę debetową i udziela kredytu odnawialnego z limitem kilku tysięcy złotych.</p>
<p>Pensja wpływa na konto, magister używa karty do wypłacania gotówki z bankomatów i do robienia zakupów. Wszyscy są szczęścliwi i zadowoleni. Idylla kończy sie po 6 miesiącach, z chwilą kiedy magister dowiaduje się, że jego umowa o pracę zawarta na czas określony nie zostanie przedłużona.</p>
<p>Magister nie przejmuj się zbytnio, ma przecież oszczędności no i limit zadłużenia na karcie. Przecież niedługo znajdzie pracę i wszystko wróci do normy. Szuka więc pracy, co okazuje się nie takie proste. W międzyczasie oszczędności się kończą, zadłużenie na rachunku rośnie. Magister nie sprawdza nawet stanu konta, żeby nie popadać we frustrację.</p>
<p>Pewnego dnia karta zostaje zablokowana i to już koniec zabawy. Bank wszczyna postępowanie egzekucyjne. Komornik nie odnosi sukcesu, bo magister nie ma majątku ani pracy. Czy to już koniec kłopotów? Bynajmniej. Bank, widocznie zirytowany brakiem spłaty zadłużenia, składa zawiadomienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa z art. 286 kk, zarzucając magistrowi, że doprowadził bank do niekorzystne rozporządzenie mieniem pobierając pieniądze z bankomatu nie mając zamiaru spłaty.</p>
<p>Czy magister popełnił przestępstwo? Sprawa nie jest ani jednoznaczna, ani oczywista.</p>
<blockquote><p>Przestępstwo oszustwa na szkodę osoby prawnej można popełnić wykorzystując błąd (stan niewiedzy) osób podejmujących czynności, które w konsekwencji doprowadzą do niekorzystnego rozporządzenia mieniem osoby prawnej (zob. Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 23 kwietnia 2002 r. Sygn. akt: I KZP 11/02).</p></blockquote>
<p>Czy można mówić o wprowadzeniu w błąd systemu komputerowego obsługującego transakcje przy użyciu kart debetowych? To oczywiście pytanie retoryczne, maszyna nie może przecież działać pod wpływem błędu, definiowanego jako mylne wyobrażenie o rzeczywistym stanie rzeczy. Przestępstwo oszustwa nie może więc dojść do skutku bez udziału człowieka, którego dałoby się wprowadzić w błąd.</p>
<p>Skomputeryzowanie obsługi wszelkiej maści kart bankowych stwarza pewne trudności w udowodnieniu, że ktokolwiek po stronie banku działał pod wpływem błędu. Czy w związku z tym magister jest bezkarny? No nie całkiem. W powołanym wyżej Postanowienia Sąd Najwyższy wyraził następujący, dość zresztą dyskusyjny, pogląd:</p>
<blockquote><p>(&#8230;)twierdzenie, że operacje przy pomocy kart magnetycznych odbywają się całkowicie bez udziału ludzi nie wydaje się w pełni trafne. Zwrócić tu można uwagę na procedury przewidziane na wypadek utraty karty magnetycznej przez jej dysponenta. W takim wypadku, gdy osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie systemu podejmą wiadomość, że karta magnetyczna może być wykorzystana wbrew umowie, są w stanie zapobiec dokonywaniu wypłat na jej podstawie. A więc system działa wprawdzie automatycznie, lecz nie całkowicie niezależnie od konkretnych osób.</p></blockquote>
<p>Wychodzi więc na to, że po przekroczeniu limitu debetu (w przypadku karty debetowej) osoby nadzorujące system bankowy pozostają w błędzie. Błąd polega na braku świadomości o naruszeniu przez użytkownika karty umowy z bankiem. Można bronić przeciwnego poglądu, że skoro system bankowy został zaprogramowany w sposób umożliwiający przekroczenie limitu zadłużenia, to nie można mówić o żadnym błędzie.</p>
<p>Niezależnie od przyjętej interpretacji trzeba pamiętać,  że pieniądze wypłacane z bankomatu należą do banku. Jeżeli bank nie wyraził zgody na zabranie jego pieniędzy, to osoba działająca wbrew woli banku naraża się na zarzut popełnienia przestępstwa kradzieży, określonego w art. 278 kk.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/13/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyłudzenie usług transportowych</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/10</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/10#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Nov 2008 13:34:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Wykładnia]]></category>
		<category><![CDATA[mienie]]></category>
		<category><![CDATA[transport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[Termin "mienie", zawarty w treści art. 286 § 1 k.k., oznacza całokształt sytuacji majątkowej, obejmującej wszelkie prawa, zarówno rzeczowe, jak i obligacyjne, zaś niekorzystne nim rozporządzenie może nastąpić zarówno przez rzeczywisty uszczerbek, jak i przez utratę należnych korzyści. (...)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W postanowieniu z dnia  15 czerwca 2007 r. (sygn. akt: I KZP 13/07) Sąd Najwyższy wyjaśnił czym jest &#8220;mienie&#8221; w rozumieniu art. 286 § 1 k.k.</p>
<blockquote><p>Termin &#8220;mienie&#8221;, zawarty w treści art. 286 § 1 k.k., oznacza całokształt sytuacji majątkowej, obejmującej wszelkie prawa, zarówno rzeczowe, jak i obligacyjne, zaś niekorzystne nim rozporządzenie może nastąpić zarówno przez rzeczywisty uszczerbek, jak i przez utratę należnych korzyści.</p></blockquote>
<p>Przytoczona definicja została sformułowana w związku z następującym zapytaniem skierowanym do Sądu Najwyższego przez Sąd Okręgowy:</p>
<blockquote>
<div class="t4">&#8220;Czy korzyść majątkowa w rozumieniu <span class="lnkobj">art. 286 § 1</span> k.k. i   <span class="lnkobj">art. 115 § 4</span> k.k. obejmuje swoim zakresem także świadczenie usług transportowych czy też tego typu świadczenie obejmuje znamiona wykroczenia w rozumieniu <span class="lnkobj">art. 121 § 2</span> k.w.?&#8221;</div>
</blockquote>
<div class="t4">Zgodnie z przytoczoną wyżej definicją, wyłudzenie usług transportowych wypełnia znamiona przestępstwa oszustwa określonego w art. 286 <span class="lnkobj">§ 1 k.k.<br />
</span></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/10/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Art. 286 Kodeksu karnego</title>
		<link>http://www.art286.pl/index.php/archives/7</link>
		<comments>http://www.art286.pl/index.php/archives/7#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Nov 2008 14:57:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Przepisy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.art286.pl/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[Art. 286. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przestępstwo oszustwa zostało określone w ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny <span class="con-text"><span class="fcon-text">(Dz. U. 1997 Nr 88, poz. 553 ze zm.) </span></span>w Rozdziale XXXV dotyczącym przestępstw <span class="box-text"><span class="fcon-text">przeciwko mieniu.</span></span></p>
<p><strong>Art. 286. § 1.</strong> Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.<br />
<strong>§ 2.</strong> Tej samej karze podlega, kto żąda korzyści majątkowej w zamian za zwrot bezprawnie zabranej rzeczy.<br />
<strong>§ 3.</strong> W wypadku mniejszej wagi, sprawca<br />
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.<br />
<strong>§ 4.</strong> Jeżeli czyn określony w § 1-3 popełniono na szkodę osoby najbliższej, ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.art286.pl/index.php/archives/7/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

