Skip to content


Czym nie można się odurzyć?

Myśl mnie naszła po lekturze opinii Biura Legislacyjnego Kancelarii Senatu oraz wpisu na blogu Lege Artis w sprawie ustawy zakazującej sprzedaży dopalaczy. Legislator poddaje miażdżącej krytyce projekt ustawy, co oczywiście nie przeszkodziło Senatowi aby głosować za jej przyjęciem bez poprawek.

Po zapoznaniu się z definicją stwierdzam, że Senat właśnie uchwalił ustawę, z mocy której nie można sprzedawać ani produkować niczego co może oddziaływać na organizm człowieka w sposób “odurzający”.

Według definicji zawartej w projekcie ustawy “dopalaczem”, który w odróżnieniu od narkotyków i innych wprost zakazanych środków odurzających zwie się środkiem zastępczym

jest substancja pochodzenia naturalnego lub syntetycznego w każdym stanie fizycznym lub produkt, roślina, grzyb lub ich część, zawierające taką substancję, używane zamiast środka odurzającego lub substancji psychotropowej lub w takich samych celach jak środek odurzający lub substancja psychotropowa, których wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu nie jest regulowane na podstawie przepisów odrębnych.

Ja bym napisał to prościej:

środkiem zastępczym jest cokolwiek, co może być użyte w celu odurzenia się, a nie zostało dopuszczone do obrotu na podstawie przepisów odrębnych.

Krócej, i wychodzi na to samo. Lepiej przy tym widać praktyczne skutki tej ustawy. Po wejściu w życie będzie można sprzedawać tylko to, co dopuści do obrotu prawodawca. Absurdalne? Ależ skąd, przecież podobnej treści regulacje już obowiązują w odniesieniu do niektórych grup produktów, np. leków.

Teraz wypada więc zrobić listę rzeczy, którymi w żadnych okolicznościach nie da się odurzyć. Sprzedaż lub produkcja rzeczy spoza tej listy może się skończyć nałożeniem kary pieniężnej do 1 mln złotych.

Pomysł miłościwie nam panujących wpisuje się w aktualnie obowiązujący nurt filozoficzny, zgodnie z którym człowieka należy traktować jak bydło czyli opiekować się nim aby w swej głupocie nie zrobił sobie krzywdy i dawał się jak najdłużej doić.

Posted in Nie dla prokuratury.

Tagged with , .


Oszustwo na VAT-cie!

Pamiętacie kiełbasę wyborczą Tuska i jego bandy? Miało być 3 x 15. No to teraz będziemy mieli jeden raz 4,5 % podwyżki podatku VAT!

Zaraz, zaraz, jakie 4,5% przecież w telewizorze powiedzieli, że będzie “tylko” 1%. I tu was mam, nie 1% a “punkt procentowy”.  Zamiast stawki 22% będzie stawka 23%. Zadanie na poziomie podstawówki: o ile procent wzrośnie podatek? Gdyby VAT miał wzrosnąć o 1% jego stawka powinna wynosić 22,22%, Obliczamy to w ten sposób, że bierzemy dotychczasową stawkę VAT (22%) mnożymy przez 1% czyli przez liczbę 0,01 i dodajemy wynik mnożenia do 22%. Wiedząc,  że stawka podatku wzrośnie do 23% łatwo policzyć, że rzeczywisty wzrost podatku wyniesie ok. 4,55%.

Zadziwiające, że wszystkie media łykają kłamstwa polityków bez mrugnięcia okiem, jak młode pelikany.

Posted in Nie dla prokuratury.

Tagged with .